Wrocławski system kanalizacji i rurociągów

Raz na jakiś czas w mojej restauracji znajdującej się na rynku wrocławskim nadchodzi czas tak zwanego „corocznego udrażniania rur i kontroli stanu kanalizacji”. Jest to konieczność, gdyż większość rur w okolicy ma już swoje lata, a prace z kanalizacją nie tylko zaburzyłyby cały ekosystem rynku, ale i muszą być prowadzone z najwyższą ostrożnością oraz pilnowane przez głównego konserwatora zabytków.

Konsultacja ze specem od udrażniania rur

udrażnianie rur wrocławAby tego uniknąć, powstała pozycja naczelnego hydraulika starego miasta – miał on na celu pilnować wszelkich norm oraz stanu rur, stąd coroczne kontrolne. Dzisiaj akurat przyszedł do mojej restauracji. Roman – bo tak się nazywał – od razu z wejścia zaczął swoją kontrolę. Przejrzał wszystkie rury i odpływy, po czym zaczął opowiadać, co robię dobrze, a co źle. Pochwalił mnie za oczyszczony separator oraz za ładny stan wszystkich zlewów, jednak zaczął mnie rugać za brak młynków w odpływach. Powinienem je mieć, gdyż natłok fragmentów jedzenia, który mógł przenikać do kanalizacji i ewentualnie doprowadzić do zatoru był zbyt duży. Wziął więc ze swojego samochodu długi kabel zakończony szczotką, włożył go do odpływu i włączył silnik spalinowy. Powiedział, że jeżeli chodzi o udrażnianie rur Wrocław, a już w szczególności stary rynek potrzebuje szczególnej uwagi i troski. Po około pół godziny okazało się, że w jednym miejscu praktycznie doszło do pełnego zatoru – gdyby nie uwaga pana Romana, to mogłoby się to skończyć w najgorszym przypadku zniszczeniem fragmentu rury oddalonej o prawie pół kilometra.

Całe szczęście, że ta kontrola przypadła akurat dzisiaj. Pan Roman dał mi jeszcze kilka przydatnych rad dotyczących bezpieczeństwa rurociągów, po czym ruszył dalej, do kolejnej restauracji. Wiedziałem już, do kogo będę dzwonił, gdy tylko pojawi się znów taki problem.